Controlling w służbie produkcji

Gabriela Dulik

Sławomir Kuźniak

W firmach produkcyjnych wciąż króluje Excel. To zła i dobra wiadomość jednocześnie. Zła, bo firmy poświęcając wiele czasu na działania, które można zautomatyzować i generują niepotrzebne koszty. Dobra, bo informatyzacja przedsiębiorstwa może przynieść bardzo szybko zauważalne efekty. Widać to doskonale w obszarze controllingu, gdzie jest duże pole do poprawy. Wdrożenie systemu ERP pozwala bardzo precyzyjnie ocenić stan przedsiębiorstwa, określić potencjalne zagrożenia i szanse, pozwalając na podjęcie szybkich i trafnych decyzji.

To BI or not to BI? Wdrażać system Business Intelligence czy wycisnąć soki z systemu ERP? A może pozostać przy dotychczasowym rozwiązaniu, które przecież w mniejszym lub większym stopniu, ale jednak się sprawdza? Ten hamletowski dylemat bardzo bliski jest dzisiaj firmom produkcyjnym, bo nawet w stabilnych branżach widać, że odbiorcy produktów stali się bardziej wymagający i preferują dziś dostawców, którzy posiadają narzędzia minimalizujące ryzyka współpracy. Tymczasem z badań, które firma BPSC przeprowadziła na grupie 180 decydentów w dużych i średnich firmach produkcyjnych wynika, że mimo iż 67% badanych posiada systemy ERP, to niemal połowa z nich ma ograniczoną funkcjonalność. Aż 47% firm przyznało się do tego, że wciąż planuje produkcję w arkuszu kalkulacyjnym.

Gabriela Dulik

Product Owner, BPSC S.A.

Sławomir Kuźniak

Product Management Director, BPSC S.A.