Zarządzanie

To nie rozwój technologiczny napędza automatyzację, lecz… demografia

4 października 2021

Nowe badania naukowców z MIT i Boston University pokazują, że robotyzacja i automatyzacja stosowane są najchętniej w starzejących się społeczeństwach. Ich zadaniem staje się wypełnianie luk demograficznych, zwłaszcza w przemysłowej sile roboczej.

Panuje przekonanie, że postępująca automatyzacja i robotyzacja wynikają w sposób naturalny z samego rozwoju technologicznego. Teoretycznie wystarczy opracować jeszcze bardziej zaawansowane roboty czy jeszcze „mądrzejsze” algorytmy sztucznej inteligencji, by zastąpić kolejne grupy społeczne wykonujące określone zawody. W praktyce działa to jednak zupełnie inaczej.


Starzy robotnicy, młode roboty

Nowe badanie, którego autorami są prof. Daron Acemoglu z MIT oraz Pascual Restrepo z Boston University, pokazało, że kraje o starzejącej się sile roboczej odnotowują znacznie większy wzrost wykorzystania robotów.

Czynnik demograficzny odpowiada za 35% różnic w poziomie adopcji rozwiązań z zakresu robotyki między poszczególnymi krajami. W tych krajach, w których pracownicy są starsi, obserwujemy znacznie większą skłonność do wykorzystywania maszyn.

Najnowsze badanie jest już kolejnym, podejmowanym przez obu naukowców, zagadnieniem związanym z automatyzacją. We wcześniejszych określili oni m.in. koniec lat 80. jako kluczowy moment, w którym automatyzacja zaczęła zastępować więcej miejsc pracy niż tworzyła.


Starzejący się liderzy: Korea Południowa i Niemcy

Badanie obejmowało dane demograficzne, technologiczne i branżowe, od początku lat 90. do połowy 2010 roku. W 60 krajach świata badano z jednej strony proporcje społeczne między pracownikami w wieku powyżej 55 lat a osobami mającymi od 21 do 55 lat, a z drugiej – porównywano te dane z poziomem popularności wykorzystywania robotów.

10‑procentowy wzrost poziomu starzenia się badanej populacji przekłada się na 6,45‑procentowy rozwój firm specjalizujących się w instalacji i konserwacji robotów przemysłowych.

Naukowcy odkryli, że czynnik wiekowy odpowiadał nie tylko za 35% różnic w poziomie wykorzystania z zakresu automatyzacji między badanymi krajami, ale także za 20% różnic w obszarze importu robotów. Okazało się, że Korea Południowa jest krajem zarówno najszybciej starzejącym się, jak i najszerzej wdrażającym robotykę. Podobnie starzejąca się populacja Niemiec przekłada się na aż 80‑procentową różnicę w zakresie wdrażania robotów w porównaniu do Stanów Zjednoczonych.

Jak mówi Daron Acemoglu –

Nasze odkrycia sugerują, że spora część inwestycji w robotykę nie wynika z faktu, że jest to kolejna granica rozwoju technologicznego, którą warto zdobyć i przekroczyć, ale dlatego, że w niektórych krajach brakuje siły roboczej, zwłaszcza w średnim wieku.


Nie tylko roboty – demografia napędza całą automatyzację

Analizując dane ze 129 krajów, Acemoglu i Restrepo doszli do wniosku, że podobny trend dotyczy również innych, nierobotycznych odmian automatyzacji. Odkryli równocześnie, że – w zależności od państwa i jego przekroju demograficznego – czynnik napędzający rozwój automatyzacji może się jednak różnić. Co więcej, ma to równocześnie przełożenie na kondycję ekonomiczną pracowników zastępowanych przez roboty.

Jeśli głównym czynnikiem sprzyjającym automatyzacji jest kwestia starzenia się pracowników i związana z tym konieczność uzupełnienia niedoborów siły roboczej (jak to ma miejsce w Niemczech), sytuacja ekonomiczna zastępowanych osób nie ulega pogorszeniu. Natomiast w sytuacji, w której automatyzacja dokonywana jest raczej w związku z realizacją strategii ograniczania kosztów pracy (np. w Stanach Zjednoczonych), zastępowani pracownicy są z reguły młodsi, zaś ich sytuacja ekonomiczna może ulec pogorszeniu.

Dodatkowo badanie udowodniło również silny związek między starzeniem się społeczeństwa a wzrostem innowacyjności z zakresu robotyki (badanej poprzez liczbę patentów z tej dziedziny zgłaszanych w danym kraju).

Źródło: iCAN Institute