Inteligentne technologie

Rok 2020 i później: inwestycja w cyfrową transformację

18 stycznia 2021

Los transformacji cyfrowych w postpandemicznym świecie.

Podczas gdy przedsiębiorstwa na całym świecie mierzyły się z rzeczywistością pandemii COVID-19, firma IFS przeprowadziła badania na ponad trzytysięcznej grupie decydentów ze środowiska biznesu na całym globie w celu dokonania oceny ich doświadczeń w zakresie transformacji cyfrowej i związanych z nią wydatków planowanych na nadchodzący rok.

 

Transformacja cyfrowa może być definiowana na różne sposoby przez badaczy, liderów IT czy dostawców oprogramowania dla biznesu. Jednak u podstaw koncepcji transformacji cyfrowej znajduje się założenie, że w miarę jak zwiększa się wykorzystanie technologii, zmieniają one sposób życia i, co ważniejsze, sposób, w jaki prowadzi się działalność i zwiększa się zyski. Technologie te to m.in. sztuczna inteligencja, Internet rzeczy i – przy wykorzystaniu strategicznym w scenariuszach takich jak pomoc zdalna czy wspierane cyfrowo usługi zewnętrzne – mobilność.

Stopień, w jakim organizacje uważają przeprowadzone przez siebie projekty transformacji cyfrowej za „sukces” lub „porażkę”, bardzo się różni w zależności od branży czy lokalizacji. Jak wykazało badanie, istniały różne aspekty sprawiające, że dany projekt jest uznawany za sukces albo porażkę. Badanie szczegółowo analizuje każdy z tych aspektów i przygotowuje grunt do wyciągnięcia wniosków z badania w zakresie technologii i tendencji oraz znaczenia, jakie ma dla tych projektów zarządzanie zasobami ludzkimi i zmianą.

 

Niepewne czasy

Nikt nie wie, co przyniosą najbliższe miesiące (nawet w możliwie najlepszych czasach) i widać, że pandemia w 2020 r. stała się próbą wysiłkową dla organizacji, bez względu na ich wielkość lub branżę. Świat odczuł masowe skutki pandemii. PKB Stanów Zjednoczonych spadło o 4,8 proc. w pierwszym kwartale, a strefa euro skurczyła się o 12,1 proc. w drugim kwartale. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego wzrost realnego PKB spadnie o 3 proc. na całym świecie. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zespoły kierownicze potrzebują planowania i wprowadzania radykalnych zmian w działalności, aby zmierzyć się z zagrażającym im kryzysem oraz rozpoznać i wykorzystywać szanse, w miarę jak się pojawiają.

Może właśnie dlatego nieco ponad połowa badanych stwierdziła, że planuje zwiększyć wydatki na transformację cyfrową – nawet w sytuacji niepewności gospodarczej i globalnej pandemii. Łącznie prawie 70 proc. badanych deklaruje zwiększenie lub utrzymanie na obecnym poziomie wydatków na transformację cyfrową, co jest silnym sygnałem, biorąc pod uwagę sytuację panującą na rynku.

Zwiększone wydatki na cyfryzację

Zapytaliśmy również respondentów, czy perspektywy gospodarcze prowadzą do zakłóceń w ich działalności – to ważny wskaźnik zaufania do rynku. Aby ocenić zmianę nastrojów wraz z upływem czasu, do odpowiedzi tych zostały dodane daty, tak by sprawdzić, czy respondenci stali się bardziej optymistyczni czy pesymistyczni. Ponieważ badanie rozpoczęto na początku kwietnia 2020 r., połowa (50 proc.) respondentów stwierdziła, że perspektywy gospodarcze mają wpływ na ich działalność. Wskaźnik ten spadł następnie do poziomu 18 proc., na krótko powrócił do 42 proc., a następnie ustabilizował się w okolicach 30 proc., przy czym w wypadku kilku dni wynosił aż 76 proc.

 

ZWIĄZEK NIEPEWNOŚCI GOSPODARCZEJ ZE WZROSTEM WYDATKÓW

Choć można byłoby się spodziewać, że respondenci zaangażowani w gospodarkę ograniczyliby inwestycje w technologie, rzeczywistość zmierza w odwrotnym kierunku. Z analizy odpowiedzi wynika, że troska o gospodarkę była ściśle powiązana z planami zwiększenia wydatków na transformację cyfrową. Każde istotniejsze ruchy trendów kierunkowych o 10 lub więcej punktów procentowych w tych odpowiedziach ściśle ze sobą korelowały, z wyjątkiem tych z 24 i 27 kwietnia.

Respondenci, którzy wymieniali „perspektywy ekonomiczne” jako czynnik zakłócający ich działalność gospodarczą, byli o 20 proc. bardziej skłonni zgłosić plany zwiększenia wydatków na transformację cyfrową.

 

ZAPEWNIENIE ZWROTU Z INWESTYCJI

Bez względu na motywacje zwiększania wydatków na projekty transformacji cyfrowej szara rzeczywistość jest taka, że gdy zawodzi program IT, lecą głowy pracowników szczebla kierowniczego. Skutki mogą być bolesne i długotrwałe. Nieco ponad jedna trzecia (34 proc.) badanych stwierdziła, że podniesienie się z porażki projektu IT zajęło ich firmom od dwóch do trzech lat. Ponad jednej trzeciej z nich (35 proc.) zajęło to od roku do dwóch lat. Pod wpływem obecnej presji makroekonomicznej przedsiębiorstwa najzwyczajniej nie mają aż tyle czasu do stracenia.

Konsekwencje też są poważne. Spośród skutków odczuwanych przez badane przedsiębiorstwa 24 proc. poniosło straty finansowe, a 23 proc. straciło klientów. W grupie firm, w których projekty transformacji przekroczyły czas przeznaczony na realizację, połowa (46 proc.) wprowadziła cięcia budżetowe w innych obszarach, a jedna trzecia narzuciła limity etatów (31 proc.), doświadczyła konfliktów między pracownikami (30 proc.) i zniechęcenia do inwestowania w podobne projekty (30 proc.).

Podczas gdy zgłaszane plany inwestycji w transformację cyfrową wskazują, że przedsiębiorstwa pozostają proaktywne w obliczu trudności, dane sugerują, że inwestycje te się zwrócą. Większość badanych stwierdziła, że według różnych narzędzi pomiaru poprzednie projekty transformacji cyfrowej były zwieńczone sukcesem, ale ci, którzy ponieśli porażkę, doświadczyli również jej negatywnych skutków, takich jak zamknięcie najważniejszych działów firmy. Zasiało to obawy przed porażką, które później wpływały na następne projekty.

 

CZAS NA ZMIANY

Zdaje się, że wiele organizacji czuje ogromny ciężar zależności od dostawców dotychczasowych systemów. Prawie jedna trzecia (32 proc.) badanych doświadczyła wymuszania przez kierownictwo wyższego szczebla lub radę dyrektorów zakupu od dostawcy dobrze znanej, choć niekoniecznie adekwatnej technologii lub korzystania z niej, a 27 proc. informuje, że zależność od jednego dostawcy technologii zakłócała lub zakłóca transformację w ich organizacjach. Mimo że niemal połowa (47 proc.) badanych twierdzi, że skuteczne dostarczanie projektów w zakresie transformacji cyfrowej zależy od zastosowania adekwatnej technologii. Prawdopodobnie przyczynia się to do tego, że 28 proc. badanych deklaruje, że doświadczają konfliktu między potrzebami strategicznymi a zdolnością realizacji zadań na pierwszej linii. W odpowiedzi na pytanie o to, co mogłoby zwiększyć ich zaufanie do dostawców technologii IT, respondenci udzielili następujących odpowiedzi: terminowe dostawy (46 proc.), wsparcie przed dostarczeniem, podczas dostarczania i po dostarczeniu projektu (42 proc.), dostarczanie projektów szybciej realizujących wartość (37 proc.).

 

PIĘĆ NAJWAŻNIEJSZYCH PUNKTÓW DO ZAPAMIĘTANIA

  1. Model sukcesu – jednym z atrybutów doskonałego przywódcy w biznesie jest gotowość uczenia się na doświadczeniach z przeszłości i modelowanie sukcesu innych osób. Na podstawie analizy danych z czasu kryzysu finansowego w 2009 r. można zauważyć, że firmy przyjmujące pozycję obronną, polegającą na niewielkich nakładach inwestycyjnych i niewielkich zmianach, słabo radzą sobie w czasie spowolnienia gospodarczego, wolniej wychodzą z trudności i nigdy tak naprawdę nie odrabiają strat. Być może firmy, które stawiają wyzwania, szybciej dostrzegają możliwości, jakie niesie ze sobą zmiana krajobrazu gospodarczego, a to pozwala im prześcignąć dotychczasowych konkurentów.
  2. Właściwy moment na projekty cyfrowej transformacji jest teraz – podczas dekoniunktury koszt alternatywny projektów transformacji jest niższy. W czasach dobrej koniunktury firmy mają tendencję do wytwarzania i sprzedaży jak największej ilości towarów. Podczas spadku mogą sobie pozwolić na przekierowanie zasobów na programy innowacji technologicznych.
  3. Przejrzystość, elastyczność, wydajność – liderzy powinni wziąć pod uwagę wykorzystanie danych i analiz w celu lepszego zrozumienia swoich firm oraz wpływu, jaki wywiera na nie kryzys. Pozwoli to nie tylko na szybsze i bardziej świadome podejmowanie decyzji, ale pomoże także firmie dostrzec potencjał efektywności i poprawy.
  4. Zarządzanie kosztami – kontrolowanie kosztów zawsze powinno znajdować się w programie liderów, jednak w pełnym wyzwań klimacie gospodarczym należy szczególnie się na nich skoncentrować. Technologie automatyzacji mogą zarówno poprawić marżę, jak i pozytywnie wpłynąć na koszty.
  5. Przedsiębiorczość jest wszystkim – bez względu na to, czy firma potrzebuje „dokonać zwrotu”, stworzyć „nową normalność”, przeprowadzić serwicyzację czy dywersyfikację aby zapewnić sobie przychody i rozwój, technologia często odgrywa najważniejszą rolę w wypracowaniu niezwykle ważnej przedsiębiorczości. Od zmian w produktach aż po zarządzanie łańcuchem dostaw sukces przedsiębiorstwa w czasach kryzysu jest zazwyczaj mierzony jego zdolnością do zmiany.

 

PODSUMOWANIE

Podczas pandemii COVID-19 niewielu przedsiębiorców uważa prognozy gospodarcze za czynnik zakłócający ich działalność. Jednak im ważniejsze jest dla nich oddziaływanie gospodarki, tym bardziej prawdopodobne jest, że planują zwiększenie wydatków na transformację cyfrową. To proaktywne wykorzystanie technologii może zadecydować o tym, kto po pandemii wysunie się na czołową pozycję na rynku. Jednak zespoły kierownicze będą potrzebowały dobrego rozeznania jak unikać porażek, które mogłyby spowodować wieloletnie komplikacje.

Kryzys to ćwiczenie w zarządzaniu zmianą. A pandemia zmusiła liczne organizacje do wdrożenia wielu zmian w bardzo krótkim czasie. Dla wielu z nich zdolność do przekształceń technologicznych, serwicyzacji firmy czy dywersyfikacji mogły oznaczać posunięcia decydujące dosłownie o być albo nie być przedsiębiorstwa. Mimo to w czasach, gdy zmiana i innowacje odgrywają kluczową rolę w sukcesie firmy, korzystanie z inwestycji technologicznych jest obarczone ryzykiem. Istnieje bardzo realne niebezpieczeństwo, że krótkowzroczne inicjatywy w zakresie oprogramowania, które już wcześniej spowalniały rozwój biznesu, okażą się hamulcem w odrabianiu strat przez gospodarkę po pandemii. Organizacjom zależy na szybkim wygenerowaniu wartości dzięki zastosowaniu oprogramowania biznesowego – technologii adekwatnej i wolnej od zależności od jednego pozbawionego skrupułów dostawcy. Programy transformacji napędzanej technologią wciąż wpadają w stare jak świat pułapki przekraczania zarówno czasu, jak i wydatków na nie przeznaczonych. A niewiele organizacji mierzy swój sukces i rozumie wartość biznesową swoich projektów.

A jednak to czas jest najbardziej wartościowym atutem w postpandemicznym nadrabianiu strat. Organizacje muszą uświadomić sobie swoje standardy i stawiać wyższe wymagania swoim partnerom technologicznym. Można to po części zmierzyć okresem między zamówieniem danej wartości a jej pierwszą dostawą (time-to-value, TtV), który, podobnie jak zwrot z inwestycji, mierzy sukces efektywności inwestycji, a w którym wartość jest definiowana przez każdego klienta. Czas TtV będzie miał jakiekolwiek znaczenie tylko pod tym warunkiem, że zostanie zredukowany do jednej trzeciej. Średni czas trzech do pięciu lat nie jest już do zaakceptowania i liderzy biznesowi powinni szukać partnerów technologicznych o udokumentowanym doświadczeniu w dostarczaniu wartości liczonym w miesiącach, a nie latach.

Wreszcie 53 proc. ogółu badanych wyraziło pragnienie, aby mentalność firmy, w której pracują, była bardziej ukierunkowana na wprowadzanie zmian, zanim zajdzie konieczność ich wprowadzenia. Tak więc, chociaż – zdawałoby się – wzrost i odrabianie strat w wypadku niektórych organizacji są spowalniane przez niską wartość czasu TtV i zależność od dostawców dotychczasowych systemów, pracodawcy dążą do mentalności przedsiębiorstwa, które stawia wyzwania.


INFORMACJE NA TEMAT BADANIA

Badanie opiera się na odpowiedziach udzielonych przez ponad 3 tysiące pracowników szczebla kierowniczego w Wielkiej Brytanii (501), Stanach Zjednoczonych (519), Australii (505), Francji (503), Niemczech (498) i krajach nordyckich (501). Badani reprezentują szeroki zakres branż, w tym produkcyjną, budowlaną, opieki zdrowotnej, IT/Telco, energetyczną i użyteczności publicznej, a także turystyczną i transportową. Zdecydowana większość badanych pracuje w firmach średniej wielkości (250–500 milionów dolarów) i na rynku przedsiębiorstw (500 milionów dolarów i więcej), biorąc pod uwagę roczne obroty i siłę nabywczą. Dane zostały zebrane przez firmę Censuswide w okresie od 8 kwietnia do 5 maja 2020 r.


 

Artykuł ukazał się w nr 6(30) grudzień 2020-styczeń 2021 czasopisma „Production Manager”.

Więcej interesujących treści w naszym najnowszym wydaniu. Dołącz do klubu naszych prenumeratorów ▶ http://www.production-manager.pl/prenumerata/