Inteligentne technologie

Od Excela do cyfryzacji – automatyzacja kontroli produkcji

30 kwietnia 2020

Wraz z nadejściem tegorocznej wiosny jesteśmy świadkami zamieszania  w światowej gospodarce, wywołanego koronawirusem, wojnami handlowymi i innymi czynnikami. Dla polskich przedsiębiorstw, zwłaszcza tych z sektora produkcyjnego, oznacza to konieczność cięcia kosztów i intensywnej pracy nad poprawą wydajności wszystkich procesów.

 

Kluczem do sukcesu jest odpowiednia kontrola produkcji. Niestety wiele polskich firm nadal nie posiada narzędzi niezbędnych do jej wdrożenia. Nieliczne zakłady tworzą plany z myślą o przyszłości a podejmowane działania automatyzacyjne z reguły mają na celu rozwiązanie bieżących problemów. Dzisiaj zastanowimy się nad ograniczeniami takiego podejścia w obecnej rzeczywistości gospodarczej i poszukamy sposobów na poprawę wydajności produkcji.

Czy Excel jest dobry na wszystko?

Wiele firm, zwłaszcza małych i średnich, nadal korzysta z Excela. Nie ma w tym nic złego. Co więcej, na początkowym etapie może to być rozwiązanie wręcz idealne. Wyobraźmy sobie firmę zatrudniającą 5-10 osób. Załóżmy, że zajmuje się produkcją detali. Procesy biznesowe są proste, zapasy niewielkie, a dziennie zamówienia można policzyć na palcach jednej ręki. Takiej firmie automatyzacja w ogóle nie jest potrzebna, bo wszystkie kwestie łatwiej jest uzgadniać ustnie lub na papierze.

Jeżeli jednak firma się rozkręci, pojawią się kolejni pracownicy, wzrośnie liczba zamówień a procesy biznesowe staną się bardziej złożone, drastycznie wzrośnie też różnorodność materiałów, detali i produktów gotowych, jakie należy mieć w magazynie. Na tym etapie planowanie i komunikacja na papierze lub w Excelu nie będą już skuteczne.

Co ważne, gwarancją jakości produktu jest przestrzeganie wymogów procesu technologicznego. Oznacza to, że pracownicy muszą znać parametry wykonywanych przez siebie procesów. W Excelu nie da się tego zrobić. Wiele lat temu, informacje te z reguły zapisywano na rewersie dokumentacji projektowej lub w specjalnych folderach z dokumentacją techniczną. Dzisiaj parametry te warto wyświetlać na ekranie maszyny lub na tablecie pracownika. Takie rozwiązanie możliwe jest na przykład dzięki 1C:Drive.

Produkcja i automatyzacja: wspólne kłopoty

Największa różnica między dużą firmą produkcyjną a małym/średnim przedsiębiorstwem polega na tempie zmian, z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Właśnie dlatego planowanie w dużych firmach powinno być dużo bardziej elastyczne, z możliwością wprowadzania zmian na bieżąco. MŚP walczą z określonymi problemami na etapie produkcji – umiejętna automatyzacja może pomóc je rozwiązać.

Kontrola produkcji

Przyjrzyjmy się przykładowi producenta detali. W firmie tego rodzaju niespecjalnie sprawdzają się strategie generowania leadów i musi ona skupić się na obsłudze zleceń przychodzących. W tym celu firma musi zgromadzić spory zapas materiałów, gdyż w przeciwnym razie może okazać się, że nie spełni oczekiwań poszczególnych klientów.

Po otrzymaniu zamówienia, materiał trafia na produkcję, gdzie na specjalnej maszynie jest szlifowana, grawerowana i zdobiona (np. pozłacanymi literami).  Choć proces ten wydaje się całkiem prosty, to na etapie ustalania priorytetów sporo rzeczy może się skomplikować. Ustalanie priorytetów w małych i średnich firmach najczęściej odbywa się w Excelu lub na papierze. W takim wypadku wszystkie informacje produkcyjne (lista materiałów, narzędzia stosowane na każdym etapie produkcji itd.) zapisywane są w formie papierowej. Prowadzi to do spadku wydajności, obniżenia jakości i innych problemów.

Przyczyna jest prosta: ręczne zapanowanie nad całym cyklem produkcji jest niewykonalne, nawet w wypadku pozornie prostych wyrobów, takich jak metalowe uchwyty czy okucia. Kiedy produkujemy elementy metalowe, musimy uwzględnić cały szereg zmiennych: np. gatunek stali wpływa na czas obróbki cieplnej. Jedynym sposobem na określenie właściwego czasu takiej obróbki jest analiza składu chemicznego stali. Pracownicy zakładu produkcyjnego nie są w stanie takiej analizy przeprowadzić i właśnie dlatego za jakość procesów technologicznych odpowiadają dziś komputery.

Zarządzanie zakupami i zapasami

Zakupy i zapasy to kolejny kluczowy obszar w każdej firmie produkcyjnej. Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić po otrzymaniu zlecenia jest ustalenie, jakie materiały będą niezbędne do jego realizacji. Jeżeli czegoś brakuje, musimy to zamówić i czekać na dostawę. W skutku rozpoczęcie produkcji następuje z opóźnieniem. Co ważne, w okresach szczytowego popytu i w sytuacjach nieprzewidzianych, takich jak kwarantanna, czas dostawy może ulec wydłużeniu, a jej koszty mogą wzrosnąć.

Jak 1C:Drive pomaga rozwiązywać takie problemy

Dzięki 1C:Drive przedsiębiorstwo może zautomatyzować swoją infrastrukturę produkcyjną, a następnie korygować jej ustawienia stosownie do bieżących priorytetów. U producenta detali system ułatwi zmianę wymiarów wyrobu, zarządzanie wielkością czcionki i dobór projektu graficznego. Wszystko to odbywa się w czasie rzeczywistym, znacznie szybciej niż w trybie ręcznym.

Pakiet 1C:Drive obejmuje też moduły do zarządzania zapasami, śledzenia partii oraz obsługi pracy magazynu. Wszystko to pozwala jeszcze bardziej podnieść wydajność produkcji. Jeżeli jakiegoś materiału lub detalu zabraknie, ale bez pogorszenia jakości można zastąpić go innym, system automatycznie dostosuje projekt wyrobu końcowego do tego, co aktualnie znajduje się w magazynie.

Rozwiązanie pozwala przyspieszyć produkcję dwu- lub trzykrotnie, a niekiedy nawet bardziej. Jest to logiczne, gdyż zamiast czekać na dostawę brakujących części i materiałów możemy przystąpić do realizacji zamówienia, wykorzystując to, co mamy na miejscu. Krótki czas realizacji zrekompensuje ewentualne zmiany właściwości produktu.


Artykuł ukazał się w nr 2(26) kwiecień-maj 2020 czasopisma „Production Manager”.

 

Więcej informacji na temat 1C:Drive pod linkiem TUTAJ.
Rozwiązania ERP firmy 1Ci.