Inteligentne technologie

Trzeba czuć głód samorozwoju

5 marca 2020

Trzeba czuć głód samorozwoju

Nie można wyłączyć się z biegu

 

Jesteśmy otwarci na innowacyjność i rozwijamy naszą ofertę. Staramy się dywersyfikować źródła przychodów. Dziś biznes osadzony jest w tak dynamicznym środowisku, że nie może pozwolić sobie na stagnację i obojętność, cały czas musi czuć głód samorozwoju. Nie można wyłączyć się z biegu. Trzeba inwestować i rozwijać się, to naturalna droga – mówi Wanda Stypułkowska, prezes MPS International.

Production Manager: Czy możemy pokusić się o stwierdzenie, że MPS International jest bardziej znany za granicą niż w Polsce? Doskonale radzicie sobie w kraju, ale to poza Polską macie więcej klientów.

Wanda Stypułkowska: Rodzimy rynek ewoluuje i staje się coraz atrakcyjniejszy, jak jednak słusznie pan zauważył, wciąż większość naszej produkcji jest eksportowana. To poniekąd wypadkowa naszej historii, która rozpoczęła się właśnie za granicą. MPS International powstał w Szwecji i tam rozpoczęliśmy naszą działalność. Na początku lat 90. podjęliśmy decyzję o przenosinach do Polski. Dziś możemy powiedzieć, że był to dobry krok.

Na jakich rynkach możemy znaleźć produkty z Koszalina?

Skupiamy się głównie na krajach europejskich. Z naszymi produktami, czyli kosmetykami oraz środkami czystości i opakowaniami, trafiamy do Wielkiej Brytanii, Belgii, Holandii czy Szwecji, w której – jak już powiedziałam – powstała nasza firma. W tym kraju możemy pochwalić się znacznym udziałem w rynku. O tym, jak duża jest skala naszej obecności, niech świadczy fakt, że w aptece na lotnisku w Sztokholmie większość produktów pochodzi od nas. Jesteśmy liderem w tym, co robimy.

Liderem na bardzo wymagających rynkach. To nie lada wyzwanie – jak udało się wam osiągnąć taką pozycję?

Po naszych przenosinach do Polski w 1991 roku wyróżniały nas doświadczenie i umiejętności, które zdobyliśmy poza Polską. Dzięki temu mogliśmy skutecznie walczyć o nowych klientów i znacznie ułatwiło nam to wejście na rynki zagraniczne. To nie było szczęście nowicjusza, a efekt pracy wykonanej w przeszłości, jednak cały czas mieliśmy świadomość, że na dłuższą metę to może nie wystarczyć. Dlatego bez wahania postawiliśmy na rozwój w obszarach biznesowym, produkcyjnym i technologicznym. Zysk, który wypracowaliśmy, został więc spożytkowany na kolejne inwestycje. Gdy w latach 90. zdobyliśmy spory kontrakt, nie baliśmy się zainwestować w maszyny, które pomogły nam sprostać wymaganiom klienta. Nie baliśmy się inwestycji. Dzięki temu stworzyliśmy bogatą, a jednocześnie bardzo elastyczną ofertę, dzięki której możemy oferować produkty dopasowane do danego rynku. Myślę, że właśnie w tym tkwił nasz sukces.

Dużo mówiła pani o innowacyjności, czym dla was jest „innowacyjność”?

Mam wrażenie, że dużo się o tym mówi w Polsce, ale z danych wynika, że nie inwestujemy w technologie tak jak Skandynawia czy kraje Beneluksu. Dla nas innowacyjność to oczywiście inwestycje w maszyny i szeroko rozumianą technologię, ale również czerpanie z wiedzy innych. Tak było m.in., gdy uczyliśmy się od inżynierów z Wielkiej Brytanii, którzy do nas przyjeżdżali. To pomogło nam w zdobywaniu nowych kompetencji, a te w rezultacie przełożyły się na lepszą produkcję. Innowacyjność to sposób myślenia i otwartość biznesowa, ale także odwaga w podejmowaniu decyzji.

Czy są różnice między klientem krajowym i zagranicznym?

W Polsce dla klienta wciąż najważniejsza jest cena. Biorąc pod uwagę rynki zagraniczne, na których funkcjonujemy, a głównie są to firmy z zachodu i północy Europy, odnotowaliśmy zgoła odmienne podejście – cena jest ważna, ale nigdy nie jest ważniejsza niż jakość produktu czy obsługi klienta. To jest zasadnicza różnica.

Oferta MPS International jest szeroka, ale czy jest branża, która jest szczególnie ważna bądź kluczowa?

MPS International działa w kilku branżach: produkcji opakowań, kosmetyków oraz profesjonalnych środków czystości. Dwa pierwsze obszary zajmują szczególne miejsce, są trzonem naszego biznesu. Wyrośliśmy w segmencie produkcji opakowań plastikowych, ale dziś produkcja kosmetyków jest u nas na tyle zaawansowana, że oferujemy klientom kompleksowe  stworzenie wyrobu – od opracowania formuły i zaprojektowania opakowania przez produkcję po konfekcjonowanie i wysłanie go do klienta. Jesteśmy otwarci na innowacyjność i rozwijamy naszą ofertę. Staramy się dywersyfikować źródła przychodów. Dziś biznes osadzony jest w tak dynamicznym środowisku, że nie może pozwolić sobie na stagnację i obojętność, cały czas musi czuć głód samorozwoju. Nie można wyłączyć się z biegu. Trzeba inwestować i rozwijać się, to naturalna droga.

Nie powiedzieliśmy tego na początku, a to dość ważne, ponieważ MPS nie tworzy pod marką własną – produkujecie na zlecenie klientów.

Zgadza się, tworzymy kompletny produkt, ale nie ma na nim naszego logo. Ktoś może powiedzieć, że produkcja na zlecenie jest prostsza i łatwiejsza, zdecydowanie tak jednak nie jest. Wręcz przeciwnie, na dostawcy, czyli na nas, ciąży znacznie większa odpowiedzialność. Pracujemy nie tylko na swoją reputację, lecz również na reputację naszego klienta. Firmy, z którymi kooperujemy, cenią sobie współpracę z nami ze względu na to, że jesteśmy wiarygodnym i godnym zaufania partnerem. Nie możemy pozwolić sobie na utratę dobrej reputacji, przez np. obniżenie jakości. Nasi klienci oczekują powtarzalności na najwyższym poziomie, dlatego każda partia musi być równie dobra, jak pierwsza. Wysokie standardy są podstawą. Cały czas udoskonalamy nasze produkty i stale podnosimy efektywność procesów produkcyjnych. Dlatego nasz park maszynowy jest systematycznie wzbogacany o nowoczesne urządzenia. Każdy produkt, każda receptura kosmetyczna są zgodne z nowoczesnymi trendami oraz wymaganiami klientów. Inwestujemy nie tylko w maszyny, ale także w IT i certyfikaty, które rzetelnie weryfikują naszą pracę.

A co jest siłą firmy?

W MPS International wierzymy w ludzi. To pracownicy są naszą największą siłą. Dla nas nie jest to tylko slogan, który ładnie brzmi, ale rzeczywistość. Zawsze można kupić lepsze maszyny, poprawić receptury, zmienić procedury, lecz ludzi już tak łatwo nie da się zastąpić. Doświadczony pracownik jest ogromną wartością dla przedsiębiorstwa. Oczywiście ważne jest, by pracownicy mieli odpowiednie warunki, mogli się rozwijać. O tym również pamiętamy, ponieważ to zespół tworzy nowatorskie rozwiązania, produkty, które oferujemy klientom. Nasi klienci doceniają to, dzięki temu osiągnęliśmy sukces i wciąż się rozwijamy.

Czego potrzebuje polska firma produkcyjna, żeby odnieść sukces?

Kiedyś produkowaliśmy tanio, to był nasz atut. Dziś już tak nie jest, nie można konkurować ceną, ale jakością. Żeby to osiągnąć, trzeba inwestować w nowoczesne technologie, systemy IT i wiedzę. Podstawą naszej działalności i sukcesu jest nasze know-how, na które pracowaliśmy latami. Do osiągnięcia sukcesu trzeba być w pełni zaangażowanym w osiąganie założonych celów i ciężko pracować. Nasze doświadczenia pokazują, że zadowolony klient wraca, a często również rekomenduje nas innym.

 

Więcej o Liderach Produkcji na stronie: www.LiderzyMadeInPoland.pl.

 

Rozmowa z:

Wanda Stypułkowska

Od 2006 roku prezes zarządu MPS International Sp. z o.o. w Koszalinie, firmy zajmującej się produkcją kosmetyków, środków czystości i opakowań plastikowych. Z branżą produkcyjną i kosmetyczną związana od blisko 30 lat. W 2014 roku, przy udziale Funduszu Private Equity AVALLON, zrealizowała transakcję MBO wykupu od dotychczasowych właścicieli 100 procent udziałów w firmie. Była przewodniczącą Rady Nadzorczej Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, a od 2017 roku pełni funkcję prezesa tej organizacji. W 2019 r. została powołana w skład Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, gdzie jest jednym z dwojga reprezentantów polskiej branży kosmetycznej.


Wywiad ukazał się w nr 1(25) luty-marzec 2020 czasopisma “Production Manager”.