Automatyka i robotyka | Inteligentne technologie

Galopująca digitalizacja polskich firm

30 stycznia 2020

Przedsiębiorcy nie tylko inwestują w swój pierwszy system klasy ERP, a coraz częściej wymieniają stary system na nowy. Firmy, które w pierwszej dekadzie XXI wieku wdrożyły oprogramowanie, dziś szukają systemu, który sprawdzi się w nowych realiach. Pod koniec 2019 roku na wymianę systemu ERP zdecydowała się firma Tarapata. Mielecka spółka postawiła na Impuls EVO od BPSC.

Polskie firmy mają duży apetyt na technologie. Poziom automatyzacji procesów produkcyjnych czy logistycznych w wielu firmach jest bardzo zaawansowany i, mimo że nie mamy jeszcze nad Wisłą autonomicznych fabryk, to bez wątpienia inwestycje w robotyzację i automatyzację produkcji wyraźnie przyspieszyły. Co ważne, rodzimy biznes kupuje nie tylko nowe maszyny i roboty, ale rozwija oprogramowanie.

— Bez wdrożonego systemu klasy ERP nie można myśleć o innych technologiach. Doskonale widać to w statystykach nasycenia systemami klasy ERP. W segmencie średnich firm korzysta z nich już ponad połowa przedsiębiorców. W ciągu kilku ostatnich lat ta liczba podwoiła się — mówi Stanisław Drosio, dyrektor pionu S&S w BPSC. — Firmy nie tylko wdrażają ERP, ale też coraz częściej wymieniają go na rozwiązania wyższego rzędu. Według danych GUS 40 procent firm, które mają system ERP, decyduje się na wymianę lub rozwój posiadanego systemu — kończy ekspert z katowickiej spółki IT.

Firmy idą w kierunku większej specjalizacji, a ich wymagania względem funkcjonalności systemów rosną, wykorzystywane dotychczas rozwiązania IT są niewystarczające, a ich rozwój nieopłacalny. Jednym z przedsiębiorstw, które zdecydowało się na wymianę oprogramowania klasy ERP jest mielecka firma Tarapata. Przedsiębiorstwo postawiło na nowy system klasy ERP, którego dostawcą jest BPSC.

Nowy, lepszy model

Podkarpacka spółka od blisko dwóch dekad oferuje kompleksowe usługi z zakresu obróbki plastycznej stali. Przedsiębiorstwo dostarcza wyroby dla klientów w różnych sektorach — od AGD, poprzez ogrodnictwo, motoryzację oraz budownictwo i wyroby dla systemów bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Już od samego początku funkcjonowania, czyli od 2002 roku firma Tarapata, wraz z rozwojem doskonaliła procesy wewnętrzne i zewnętrzne, stopniowo inwestując w nowe technologie. Przede wszystkim w park maszynowy. Dziś mielecka firma może pochwalić się jednym z nowocześniejszych zakładów w branży, wyposażonym w kilkadziesiąt maszyn pozwalających na wykonanie kompleksowych prac dla najbardziej wymagających klientów z niemal każdego sektora. W firmie Tarapata wiedzą doskonale, że nowoczesny zakład to nie tylko maszyny, ale też oprogramowanie, które jest nie mniej ważne niż zaawansowane urządzenia.

— Firma od samego początku była nastawiona na informatyzację. Sukcesywnie powiększaliśmy obszary objęte systemami. Pierwszy ERP pojawił się u nas w 2004 roku. Po 15 latach zapadła decyzja, aby wybrać nowe rozwiązanie, które w jednym produkcie będzie obejmowało funkcjonalnie wszystkie obszary, zaczynając od kadr i płac, poprzez obszar finansowy i na produkcji skończywszy — mówi Piotr Wiech z firmy Tarapata.

Przedsiębiorstwo zdecydowało się poszukać nowego rozwiązania IT, które byłoby w stanie zintegrować wszystkie obszary. Proces wyboru nie był łatwy i trwał, ale w końcu udało się dokładnie określić potrzeby firmy w zakresie nowego oprogramowania. Przedsiębiorstwo postawiło na sprawdzony w sektorze produkcyjnym system Impuls EVO od BPSC.

— Projekt wdrożeniowy jeszcze trwa. Na ukończeniu jest między innymi obszar kadrowo-płacowy, ale już widoczna jest pełna integracja i oczekiwana przez nas spójność systemu — tłumaczy Piotr Wiech, odpowiedzialny w firmie Tarapata za wdrożenie.

Na pierwszym miejscu produkcja

W działalności przedsiębiorstwa bardzo ważna jest powtarzalność procesów produkcji.

— Firma Tarapata oferuje wyroby wysokiej jakości, które są kierowane do profesjonalnych odbiorców, a ci mają wysokie wymagania. Do tego niezbędny jest sprawnie działający system klasy ERP. Nawet najlepsze maszyny i kompetentny zespół nie będzie w stanie przynieść odpowiednich korzyści, jeśli procesy produkcyjne nie będą odpowiednio poukładane i zoptymalizowane — mówi Stanisław Drosio z BPSC. — Zaawansowane IT spina wszystko w jednym miejscu, dzięki czemu zarówno zarząd, jak i kierownictwo średniego szczebla może błyskawicznie zweryfikować, co się dzieje z danym zamówieniem, szybciej reagować na negatywne zdarzenia oraz podnosić wydajność działów i całego zakładu — wyjścia ekspert.

Nic dziwnego, że – jak tłumaczy Piotr Wiech – szczególnie silny nacisk przedsiębiorstwo kładzie na obszar produkcyjny:

Kluczowym obszarem dla nas jest produkcja i na niej się skupiamy. Chcemy, by nowy system pozwolił na jeszcze lepsze wykorzystanie możliwości naszego zakładu — wyjaśnia Piotr Wiech, szef ds. organizacji i informatyki w firmie Tarapata.

Po zakończeniu wdrożenia standardowych modułów, firma planuje dalszy rozwój systemu o aplikacje poboczne. Jednak konkretne decyzje zostaną podjęte po zakończeniu głównych prac wdrożeniowych. Oprócz planów i realizacji projektów informatycznych firma cały czas inwestuje w maszyny. W mieleckiej fabryce podkreślają, że automatyzacja i robotyzacja przedsiębiorstwa jest procesem ciągłym, a wdrożenie ERP-a ma pomóc w wejściu na wyższy poziom zaawansowania technologicznego i podnieść konkurencyjność przedsiębiorstwa.

źródło: BPSC